« Wróć

Jak powtarzać mniej, a umieć więcej na ostatniej prostej? Zasada 80/20. 

Zostało niewiele czasu, a materiału wydaje się być tona. Nie dasz rady przeczytać wszystkich podręczników od deski do deski. 

I wcale nie musisz!

 

Z pomocą przychodzi zasada Pareta: 20% materiału generuje 80% punktów na maturze.

 

Jak to wykorzystać? 

  1. Analizuj arkusze, nie podręczniki
    Przejrzyj matury z ostatnich 5 lat. Zobaczysz, że pewne typy zadań powtarzają się niemal zawsze. W matematyce to funkcja kwadratowa, ciągi, trygonometria. W polskim – konkretne lektury gwiazdkowe. Skup się na tych „pewniakach”. Opanowanie ich do perfekcji da Ci solidną bazę punktową. Dopiero gdy to ogarniesz, bierz się za rzadsze zagadnienia. 

  2. Ucz się pod klucz 
    Matura to specyficzny egzamin – sprawdza umiejętność rozwiązywania zadań pod klucz, a nie tylko ogólną wiedzę. Możesz świetnie znać historię, ale jeśli nie trafisz w klucz odpowiedzi, stracisz punkty. Ćwicz pisanie odpowiedzi tak, jak oczekuje tego egzaminator (krótko, konkretnie, używając terminologii z polecenia). 

  3. Odpuszczanie to też strategia 
    Jeśli jakieś zagadnienie totalnie Ci nie idzie (np. stereometria albo jeden konkretny okres w historii), a pojawia się na maturze rzadko – rozważ odpuszczenie go. Czas, który stracisz na walkę z wiatrakami, lepiej przeznaczyć na szlifowanie tego, co już trochę umiesz, żeby zdobyć tam maksimum punktów.