« Wróć

Czego absolutnie NIE wnosić na salę egzaminacyjną? 

Wyobraź sobie: jesteś świetnie przygotowany, piszesz egzamin życia, i nagle... w kieszeni wibruje zapomniany telefon.

 

To koniec. Egzamin unieważniony, niezależnie od tego, czy chciałeś ściągać, czy nie.

 

Procedury maturalne są bezlitosne, dlatego warto przygotować się logistycznie dzień wcześniej. 

Telefon zostaje w szafce  Tylko czarny tusz  Woda i chusteczki  

To najważniejsza zasada.

 

Na salę nie możesz wnieść żadnego urządzenia telekomunikacyjnego. Smartwatch, słuchawki, telefon – wszystko zostaje w depozycie lub w domu. Nawet wyłączony telefon w kieszeni to ryzyko unieważnienia egzaminu.

 

Nie kuś losu. 

Jeśli boisz się, że nie sprawdzisz godziny – spokojnie, na sali musi wisieć widoczny zegar.

Komputery sprawdzające karty odpowiedzi są „daltonistami” – widzą tylko czarny kolor. Jeśli wypełnisz arkusz niebieskim długopisem, system może nie zaliczyć Twoich odpowiedzi w zadaniach zamkniętych.

 

Weź ze sobą dwa, a najlepiej trzy sprawdzone czarne długopisy.

 

Ołówek? Tylko do brudnopisu i rysunków pomocniczych (np. w geometrii), ale pamiętaj, że egzaminatorzy nie oceniają tego, co jest napisane ołówkiem. 

Możesz (i powinieneś) mieć małą butelkę wody.

Musi ona jednak stać na podłodze przy nodze stolika, żeby w razie wylania nie zniszczyć arkusza.

 

Chusteczki higieniczne musisz wyjąć z opakowania (jeśli komisja jest bardzo restrykcyjna) lub mieć przezroczyste opakowanie.

 

To drobiazgi, ale ich znajomość oszczędzi Ci niepotrzebnego stresu na wejściu.